social media

Snapchat – nie tylko pozytywne strony

Snapchat – narzędzie ukochane przez milenialsów, zupełnie obce i niezrozumiałe dla pokolenia X. W czym tkwi fenomen „znikających zdjęć”? Co powoduje, że czujemy się tam tak swobodnie? Chwilowa moda czy trend pochłaniający inne social media? Dziś postaram się odpowiedzieć na te i kilka innych pytań.

Czy na pewno znikają?

Snapchat zyskał swoja popularność głównie wśród nastolatków. Po pierwsze dlatego, że jako jedyne medium społecznościowe pozwoliło na robienie zdjęć z mordką psa, które znikały po 24h, a po drugie: nie była tam ich rodziców, którzy płynnie z Naszej Klasy zaczęli pojawiać się na Facebooku.

Poniżej wykres przedstawiający ostatnie 5 lat i gwałtowny wzrost popularności Snapchata od 2013 roku. Dla porównania – Pinterest.

Bezkarność i wolność – to właśnie  daje nastolatkom Snapchat. Ale czy na pewno? Zdjęcia i owszem znikają po 24h, ale każdy może zrobić screenchot takiej fotografii wysłać ją dalej. Skutek? Intymna fotografia rafia „przypadkiem” w niepowołane ręce.

Snapchat nie ma tak rygorystycznego regulaminu, jak inne media społecznościowe, dlatego roznegliżowane zdjęcia na My Story to chleb powszedni. Stąd ogromna popularność SexMasterki, która nie musi szczególnie cenzurować odważnych snapów. Brak ograniczeń – taki właśnie jest Snapchat.

Cyberprzemoc

Właśnie brak ograniczeń powoduje, że ten kanał stał się pożywką dla cybrprzestępców – często nastolatków, którzy w sprawianiu bólu innym widzą dobrą zabawę. Coraz częściej słyszy się o dzieciakach szantażujących swoich rówieśników przy pomocy zdjęć pochodzących właśnie ze Snapchata.

Snapchat pomógł rozszerzyć się w zastraszającym tempie takiemu zjawisku jak sexting. Młodzi ludzie przesyłają między sobą bardzo intymne fotografie, nie biorąc pod uwagę przykrych konsekwencji. Przecież informacja, która raz trafi do internetu, już na zawsze tam pozostanie…

Snapchat – tylko wady?

Powiało chłodem, ale Snapchat to nie tylko zagrożenia (które tak naprawdę niesie ze sobą, każde medium społecznościowe używane w złych celach). Ta aplikacja daje nowe miejsce dla kreatywnej promocji marek. Pozwala wyjść poza sztywne ramy Google AdWord czy Facebook Ads. Firmy czy osoby publiczne mogą sobie teraz pozwolić na ciekawe i dynamiczne kampanie z wykorzystaniem niewielkiego budżetu.

Snapchat nie ma prostego systemu reklamowego dostępnego dla wszystkich, ale ciekawe, organiczne kreacje rozejdą się szybciej pośród użytkowników Snapchata niż niejedna wysokobudżetowa kampania na innym kanale. Trzeba tylko pamiętać, że tam swoich odbiorców znajdą głównie marki, która mają coś do zaoferowania osobom do 20 roku życia.

Ze Snapchata, jak z każdego innego medium społecznościowego trzeba korzystać z głową, a może dać nam marketingowcom sporo korzyści.