social media web analytics

Facebook Analytics

Facebook dał nam już stories, zapożyczył nakładki ze Snapchata, a teraz postanowił zainspirować się trochę Google Analytcs. Tak powstał Facebook Analytics – rozbudowane narzędzie analityczne wprost od Marka Zuckerberga.

Facebook stworzył narzędzie konkurencyjne dla Google Analytics, które jak wiadomo, umniejsza udział Facebooka i przepisuje pochodzące z niego konwersje do innych kanałów. Teraz jak na dłoni będzie widać, że różnice między danymi pochodzącymi z Google Analytics, a tymi z Facebook Analytics są dość spore.

Gdzie szukać Facebook Analytics?

Jeśli stworzyłeś już nie jedną kampanię reklamową i dobrze jest Ci znany Menedżer Reklam, to Facebook Analytics znajdziesz bez najmniejszego problemu.

Facebook Analytics | gdzie szukać | granos.pl

Jeszcze więcej danych

Do tej pory tworząc treści w mediach społecznościowych, mogłeś mierzyć je na dwa sposoby:

  • Statystyki strony – statystyki za działania organiczne, od niedawna też płatne (promowane posty),
  • Menedżer reklam – wyłącznie działania płatne.

Od teraz dzięki Facebook Analytics masz możliwość bardziej zaawansowanego analizowania swoich działań na Facebooku, m.in.:

  • sprawdzanie aktywności użytkowników i zaangażowania,
  • możliwość segmentowania użytkowników
  • monitorowanie przychodów,
  • tworzenie lejków.

Poniżej przykład 3-etapowego lejka nowych użytkowników, którzy zareagowali na post, a później go skomentowali.

Facebook Analytics | lejek | granos.pl

Jeśli miałeś już kiedyś styczność z Google Analytics, to wiele z funkcji Facebook Analytics będzie Ci bardzo dobrze znane. Jeśli nie, to zapraszam do moich teksów dotyczących analityki internetowej.

Coraz więcej danych!

Facebooka Analytics pozwala mierzyć ruch na wybranym profilu czy aplikacji, ale również aktywność w witrynie (przy pomocy wcześniej zainstalowanego Pixela). W lewym górnym rogu narzędzia wybierasz, z którego źródła danych chcesz teraz korzystać.

Możesz bez problemu analizować przepływ użytkowników, miedzy fanpage’m a stroną internetową, pobrać dane z zakresu dat, które Cię interesują i wiele innych.

(Nie) same zalety

Jak każde świeżo wprowadzone narzędzie przez Facebooka i to ma kilka dziur w funkcjonalnościach. Póki co najbardziej odczuwalne jest bardzo długie ładowanie się samego narzędzia analitycznego. Druga rzecz, która mi osobiście przeszkadza, jest brak możliwości zmiany waluty. Nie wszyscy przecież wydajemy i zarabiamy w dolarach 🙂

Z biegiem czasu, gdyFacebook poradzi sobie z błędami, stanie się realnym zagrożeniem dla analitycznego monopolisty – Google Analytics.