social media

Czy Facebook sprzedaje?

W dzisiejszych czasach nie wystarczy już, żeby marka założyła sklep internetowy i czekała, aż klienci sami się pojawią. Obecnie trzeba poszukiwać różnych źródeł dystrybucji, które pozwolą zainteresowanym produktami danej marki łatwiej do nich dotrzeć.

Dobrze stargetowane reklamy, śledzenie najnowszych trendów, a może testowanie ciągle pojawiających się nowości? A gdyby się nad tym wszystkim zastanowić, to jak odpowiesz na pytanie: czy Facebook sprzedaje?

Obserwowanie trendów

Gołym okiem widać, że najpopularniejszym medium społecznościowym jest Facebook. Codziennie odwiedzamy przez ponad miliard ludzi z całego świata. Dlatego nie można pozwalać sobie na chwilę zapomnienia i odpuścić. Facebook zmienia się dynamicznie, co rusz pojawiają się na horyzoncie kolejne nowości wprowadzane przez Marka. Wystarczy, że na moment stracisz czujność i już będziesz musiał nadrabiać spore zaległości.

Dlatego, jeśli już uznałeś, że obecność na Facebooku jest dla Twojego sklepu internetowego priorytetem, nie zapominaj o obserwowaniu. Obserwuj nie tylko stale zmieniający się portal społecznościowy, ale również inne marki, które na nim są (szczególnie te z Twojej branży). Popatrz na konkurentów z polskiego jak i zagranicznego rynku. Trendy ze Stanów Zjednoczonych pozwolą Ci zobaczyć, co będzie niebawem na topie w Polsce.

Selfie podczas zakupów z produktem w super promocji? Czemu nie! – Tak do dzisiejszych czasów dopasował swój komunikat popularny w USA sklep Walmart.

Źródło: https://www.facebook.com/walmart 

Cały filmik możesz zobaczyć tutaj.

Obserwuj, inspiruj się, śledź nowości i wcielaj je w życie. Samo sprawdzanie profilu nie wystarczy, aby osiągnąć sukces.

Ogromny potencjał reklamowy

Media społecznościowe to ogromny potencjał reklamowy w dobie programów blokujących reklamy. Natywne elementy, wplatające się pomiędzy organiczne wyniki nie irytują tak bardzo, jak wyskakujące zewsząd banery i pop up’y. Patrząc na reklamę w mediach społecznościowych, sama znacznie częściej i chętnie zatrzymuję na niej wzrok, niż na tych, które nachalnie atakują mnie na przeróżnych stronach www.

Facebook to ogromne możliwości targetowania do osób po ich zainteresowaniach, miejscu zamieszkania czy poglądach. Nie zapominajmy o remarketingu, który bez najmniejszego problemu dotrze nie tylko do osób, które odwiedziły Twoją stronę www, ale i do tych, które miały styczność z fanpage’em Twojej marki.

Sekcja sklep

Opcja, która jest jeszcze stosunkowo świeża, a już znalazła swoich zwolenników. Na razie nie da się jeszcze zrobić zakupów na Facebooku, ponieważ produkty przekierowują wyłącznie do sklepu na stronie www, ale pozwalają na łatwiejsze dotarcie osobom, które zainteresowane są Twoim produktem. O tym, jak założyć sklep pisałam już wcześniej na blogu.

Facebook dąży do tego, żeby cały proces zakupowy odbywał się właśnie tam. Dlaczego? Coraz więcej transakcji zakupowych przenosi się ze sklepów stacjonarnych na komputery, a z komputerów na mobile. Co za tym idzie – coraz silniejsza potrzeba maksymalnego uproszczenia i przyspieszenia procesu zakupowego. Dlatego właśnie Facebook chce wykorzystać tę rosnącą tendencję, bo przecież i tak spędzamy tam większość swojego czasu, a czyż zakupy bez potrzeby wychodzenia poza ulubiony portal społecznościowy nie są kuszące? 🙂

Sekcja sklep niesie za sobą jeszcze jedno udogodnienie: możliwość oznaczania produktów, które znajdują się na zdjęciach i filmach. Dzięki temu skraca się drogę zakupową potencjalnego klienta i zmniejsza się prawdopodobieństwo, że klient nie mogąc odgadnąć, jaki to jest dokładnie model  przedstawianego produktu, zrezygnuje z dokonania zakupu.

A gdzie są inni?

Inne media społecznościowe dobrze wykorzystane również mogą przynieść zysk. Tam, gdzie znaczenie ma piękne zdjęcie, ciekawe przedstawienie produktu np. moda czy wnętrza, tam przydatny okazać się może Instargam czy Pinterest. One świetnie sprawdzą się w branży B2C. Instagram ma już na tę chwilę całkiem spore możliwości reklamowe, które stale się rozwijają i skracają drogę klienta do koszyka.

Jeżeli jednak chodzi o branżę B2B, warto pochylić się nad LinkedInem czy Twitterem. Sam potencjał reklamowy na tych platformach jest jeszcze niewielki w porównaniu do Facebooka, ale każdy, kto profesjonalnie zajmuje się mediami społecznościowym, wie, że ciekawie prowadzona komunikacja, może zdziałać więcej niż niejedna pieczołowicie stargetowana kampania reklamowa.

To w końcu sprzedaje czy nie?

Ilu specjalistów, tyle opinii w tej kwestii. Według mnie, media społecznościowe powinny być wsparciem dla sprzedaży, nie tablicą ogłoszeń z komunikatami „KUP!”. Social media dzięki swoim (prawie) nieograniczonym możliwościom powinny być narzędziem ułatwiającym poznanie, zbliżenie się i zaprzyjaźnienie z klientem. Przecież nie ma nic lepszego od wiernego przyjaciela, który zawsze przy nas jest, prawda? 😉

  • Zakupy przez internet na pewno stają się coraz bardziej modne ze względu na wygodę i oszczędność czasu. Niektóre rzeczy kupuje przez internet, ale w przypadku ubrań jednak wolę pofatygować się osobiście do sklepu. No chyba, że byłam już w sklepie stacjonarnym, a ten sam produkt w sklepie internetowym okaże się tańszy:)

    • Po swoich znajomych widzę, jak wiele transakcji dokonują w internecie. Sama zamawiam w internecie, ale droższe sprzęty odbieram w sklepie, ale coraz częściej moja droga zakupowa zaczyna się online – Google, Ceneo, Facebook 😉

  • Tym tekstem dobitnie mi przypomniałaś, że czas pochylić się nad facebookiem. Ciekawa też jestem, czy dotrze do nas moda zza zachodu odnośnie tych selfie.

    • E-commerce w Polsce musi stać się bardziej otwarty na takie eksperymenty. Musi chcieć chętniej pokazywać ludzi w swoich materiałach reklamowych, w mediach społecznościowych. Taki powiew świeżości np. w postaci selfie, dobrze zrobiłby tej branży 🙂

      • Ja osobiście mam mieszane odczucia co do tego 🙂 Telefon już nosimy wszędzie ze sobą, a w krótce idąc tym tropem, zawsze i wszędzie będziemy robić zdjęcia, nawet w sklepie spożywczym 😀 🙂

        • My tak. Ale czy takie zachowania będą wykorzystywane w ramach kampanii reklamowych? 🙂

          • W sumie racja – to druga strona medalu, o którą się rozchodzi i często od której wszystko się zaczyna 🙂

          • Póki co ta słabsza strona medalu. 😉 Mam nadzieje, że niedługo polskie marki bardziej otworzą się na panujące trendy.