Brand Wywiad z Izabelą Makosz

Brand Wywiad z Izabelą Makosz

Właśnie dziś startuje z cyklem – Brand Wywiad! Moje pytania i odpowiedzi gości dadzą możliwość poznania procesu twórczego znanych marek. Moi rozmówcy będą mieli dla Was wskazówki i rady, które pomogą w projektowaniu Waszych marek/biznesów. Na jednym wywiadzie na pewno się nie skończy 🙂

Dziś moją rozmówczynią będzie Pani Izabela Makosz, właścicielka takich brandów jak Time for Wax i Time for Bussines TV, a także autorka książki – Gra o biznes. Pomaga i doradza aktualnym i przyszłym przedsiębiorcom. Na swoim kanale daje siłę do walki z ograniczeniami. Dziś Pani Iza odpowie mi na pytania: Co? Jak?  Dlaczego?

Zaczynamy!

Posiada Pani dwie duże marki Time for Wax i Time for Business TV . Obie są fascynujące, dlatego pozwolę sobie podzielić wywiad na dwie części 🙂

Time for Wax – profesjonalnie, dyskretnie, błyskawicznie

TfW_logo

1. Marka, której motorem napędowym była fatalna obsługa i kiepska atmosfera w salonach kosmetycznych. Już na samym początku była Pani świadoma tak ogromnej niszy, czy może przeprowadziła Pani badania, które pokazały ogromne braki pozostałych marek?

Moje badania sprowadzały się do obserwacji podobnych biznesów poza granicami Polski. Tam te biznesy śmigały, aż miło było patrzeć, a u nas ludzie, których pytałam o zadanie  mówili wtedy, że to się nie uda. Przeszkadzała mi wątpliwej jakości obsługa w tradycyjnych salonach kosmetycznych w Polsce, chociaż nie bywałam w nich specjalnie często. Wiedziałam, czego brakuje, wiedziałam co mi się nie podoba i co chciałabym zmienić. Stwierdziłam, że mając takie pole obserwacji stworzę coś wyjątkowego. Zresztą o tym, jak wyglądały początki Time for Wax – od konceptu do 7 salonów, opowiadam w mojej książce „Gra o biznes. Sezon 1. 88 sprawdzonych praktycznych rad jak prowadzić biznes”.

2. Kiedy tworzyła Pani Time for Wax, siły i odwagi dodał Pani fakt, że rodzice byli przedsiębiorcami?

Raczej nie odbierałam tego w ten sposób, wręcz przeciwnie – moi rodzice prowadzili biznes, ja to obserwowałam i budowałam sobie w głowie same ograniczenia. Teraz doceniam to, że mogłam widzieć biznes od kuchni, że w jakiś sposób przesiąkałam przedsiębiorczością i zaszczepiła mi się żyłka do samodzielnego działania, kreowania, budowania czegoś swojego. Nie zmienia to faktu, że budowanie własnego biznesu, to kwestia bardzo indywidualna, albo ma się cechy przedsiębiorcy, albo się ich nie posiada. Mój tato odradzał mi pomysł otwierania swojego własnego biznesu. Rodzice widzieli mnie bardziej w korporacji. Takie były przecież moje początki. Sama nie wyobrażałam sobie siebie poza korporacją.

3.Na starcie wielu wróżyło szybki upadek Time for Wax – co dało Pani siłę, żeby mimo wszystko nie poddać się i tworzyć markę dalej?

Też się nad tym zastanawiam… Zadała mi Pani dość podchwytliwe pytanie, bo nie umiem na nie odpowiedzieć. Też sobie myślę czasami, jak się to się mogło udać, skoro wiele znaków na niebie i ziemi, a przede wszystkim otoczenie wysyłało mi sygnał: „to się nie uda, Makosz” (śmiech). A dziś wiem, że każdy przedsiębiorca musi mieć… świra! Zrobiłam o tym jakiś czas temu odcinek i sama doszłam do wniosku, że każdy z żyłką do biznesu musi być pozytywnie nakręcony, musi mieć coś, co przeczy logice, musi umieć ją odrzucić, ale nie może przy tym ignorować faktów. Musi mieć mocną determinację i przekonanie, że to, co robi jest właściwe. W biznesie to jest kluczowe: trzymanie się faktów i bycie zdeterminowanym pod każdym względem. Oczywiście, że przygotowanie jest podstawą, ale decyduje w ostatecznym rozrachunku wiele innych czynników. Pewnie rzeczy, których nie zbadasz obarczone są ryzykiem, ale tu możesz zdać się na swoją determinację i intuicję przedsiębiorcy. To musi być balans, który nie jest łatwy do osiągnięcia.

4.Uważa Pani, że tajemnica sukcesu Time for Wax tkwi w tym, że liczy się Pani z opinią klientów i bezustannie ulepsza obsługę klienta?

Bezwzględnie tak! Można wiedzieć wiele z dziedziny marketingu, można znać swój produkt, można doskonalić w nieskończoność swoją strategię. W biznesie usługowym jedno jest najważniejsze – klient i dobra obsługa. To jest ta część mojego biznesu, przed którą staję z ogromną pokorą. To jest ten aspekt, którego nigdy nie przestanę doskonalić. Dlatego ciągle pytam i proszę moich klientów o opinię. Hasło „oceń nas” jest kluczowe dla mojego spojrzenia na Time for Wax i tego, co mogę jeszcze zrobić dla moich klientów i mojego biznesu. Do oceny naszych usług i obsługi wykorzystujemy nawet portale społecznościowe. Nie boimy się ocen, nie boimy się krytyki, bo w biznesie trzeba być odważnym. Przecież nie jest tajemnicą, że trzeba mieć jaja żeby świadomie poddać się ocenie i skonfrontować z klientem. Nikt nie lubi słyszeć, że coś w jego biznesie jest niedostatecznie dobre, a ja już nie boje się pytać, bo wiem, że krytyka buduje zmuszając do poprawy wielu obszarów. Na prywatnych spotkaniach poznaję nowych ludzi, pytają czym się zajmuję, więc odpowiadam, że prowadzę TFW. Reagują wielkim WOW, okazuje się, że znają, korzystają, a ja wtedy pytam, co myślą, co im się podoba, proszę o opinię i ocenę. Słyszę ciekawe rzeczy, miłe i budujące, ale też wskazujące coś, czego ja nie dostrzegam, a widzi mój klient.’

5.Jest Pani mentorką i ekspertką w kilku organizacjach zrzeszających kobiety przedsiębiorcze, pragnące ciągle się rozwijać. Po za tym, w salonach promuje Pani biznesy swoich klientek. Niewielu ludzi stać na taki krok. Czy uważa Pani, że gdyby każdy przedsiębiorca wyciągał pomocną dłoń do innego przedsiębiorcy, to rynek polskich marek w końcu zyskałby na sile, pewności siebie i stałby się realną konkurencją dla rynku marek zagranicznych?

Jestem przede wszystkim mentorką dla tych dziewczyn, które zgłaszają się do mnie z pomysłem czy problemem w biznesie. Wspieram przedsiębiorcze kobiety, bo wiem, że kiedyś sama byłam na linii startu. W kwestii przedsiębiorczości, powiedzenie, że to ludzie budują ludzi jest niezwykle prawdziwe. Jest wielu fantastycznych przedsiębiorców, którzy wyciągają pomocną dłoń, inwestują w startupy, są proaktywni w relacji z innymi przedsiębiorcami. Tacy ludzie są ciekawi, są inspiracją, są zdolnymi biznesmenami. Tacy uczą się od siebie nawzajem. Jest też grono takich, którzy nie chcą pomagać innym, boją się o swoją pozycję, o to, że ktoś będzie lepszy od nich. Tymi wiedzie strach, zamknięcie w czterech ścianach swoich własnych biznesów. To nie jest dobre. To są ludzie słabi.

6. A może jest coś, co chciałaby Pani zmienić w marce Time for Wax?

Cały czas coś zmieniamy i doskonalimy. Moja firma nie zna dnia bez zmian (śmiech) 😉

A tak poważnie, to rozbudowuję zespół, żeby firma była bardziej efektywna, żeby mieć możliwość czerpania inspiracji z nowych głów, żeby kreować, a nie podążać za rynkiem. Ostatnio przekonałam się, że im bardziej robię odwrotnie niż wszyscy, tym lepiej dla mojego biznesu.

Time for Business TV – kanał przedsiębiorczych kobiet

TfB_Logo

1. Inspiracją do stworzenia kanału były liczne pytania przedsiębiorców: co mają zrobić. Czy może były jeszcze jakiś inny powód?

Spotykam przedsiębiorców, przy okazji prelekcji na konferencjach rozmawiam z wieloma osobami, które prowadzą biznes. Oczywiście z racji mojej płci bliżej mi do tej kobiecej części biznesu. Widzę jak wiele ograniczeń jest w głowach ludzi, jak bardzo sami sobie je budują, zamiast odważnie decydować o tym, co nie wymaga czasami wielotygodniowych deliberacji. Mój program to odpowiedź na szereg pytań, które pojawiały się w takich wspólnych rozmowach. Time for Business TV to też dla mnie nowa rola, rozwijam się, robię coś innego, co dodatkowo wspiera i rozwija TFW. Nie będę ukrywała, że chciałam zrobić coś nowego – zawsze będę niepokorna w swoich marzeniach i moja chęć do działania przekłada się na to, że szukam dla siebie nowych miejsc na rynku i w biznesie.

2.Tematy do kolejnych odcinków czerpie Pani z pytań zadawanych przez widzów, czy raczej trzyma się Pani wcześniej ustalonego przez siebie planu?

Nie ma planu, na starcie miałam wizję tego, jak ma wyglądać TFB TV. Spotykam ludzi, obserwuję otoczenie, a biznes to często reakcja na rynek, na bieżące sprawy, to szkoła obserwacji. W Time for Business TV nie ma więc planu, jest życie. Widzę problem, widzę rozwiązanie, szukam informacji – nie ma? Wtedy sama stwierdzam, że trzeba ją dać innym! Jadę na urlop szukam inspiracji, życie pisze scenariusz, jestem klientem, sama kupuję, korzystam z usług, coś mnie zainspiruje – patrz, pisze artykuł: „wsadź sobie Paniusiu ten parasol w d…”.

3.Tak duża wiedza nie bierze się znikąd. Skąd Pani ją czerpie? Z Internetu, książek, własnych doświadczeń czy może ma Pani jakiegoś swojego guru? 🙂

Dlaczego wszyscy pytają o guru – to jest modne teraz? (śmiech) Mam coś na literę G – górę zadań do wykonania Ci, którzy mnie znają, wiedzą o czym mówię J Inspiracje? Bardzo dużo czytam, bo jak się robi biznes, to się człowiek uczy na każdym kroku i to jest prawda, a uczy się nie inaczej, niż na swoich błędach i sukcesach. Przecież najlepszy poligon doświadczalny to mój biznes, jestem też dobrym obserwatorem rynku.

4.Czy istnieje jakaś dobra rada, dla tych, którzy chcą lub już zaczęli tworzyć własną markę?

Jest mnóstwo dobrych rad, napisałam ich aż 88 w mojej książce!  Na pewno trzeba mieć jasną i sprecyzowaną wizję, być spójnym wewnętrznie, obserwować rynek i mieć bardzo dużo determinacji. Będą na drodze zamknięte drzwi, będą takie, które trzeba wyważyć… Rynek się zmienia, musimy być elastyczni. Jedna rada: nadążać za otoczeniem, a może nawet nie nadążać, ale kreować je. Marki nie można budować na stary sposób – wyjście z szafy własnych przekonań, to podstawa, bo musisz, po prostu musisz być na czasie. Chcesz mieć dobry brand, zaryzykuj, testuj, próbuj, a nie kopiuj, rozwijaj siebie i swój biznes, szukaj inspiracji.

5.Na zakończenie chciałabym prosić Panią o dokończenie zdania: moja marka jest….. (w związku z tym, że jest Pani właścicielką dwóch świetnych marek, może Pani dokończyć to zdanie dla każdej z nich z osobna).

Moja marka jest nie tylko moja, bo tworzą ją moje klientki. Time for Wax to firma moich klientek, które korzystają z usług, które wskazują, co można poprawić, określają swoje oczekiwania i motywują do zmian. To one potrafią jak nikt inny chwalić i doceniać, ale także oceniać, co robimy dobrze, a co źle.

Time for Business TV to projekt, który powstał pod wpływem moich własnych doświadczeń, które nie były kolorowe, kolejnym powodem były impulsy z zewnątrz, rozmowy z dziewczynami – one mówiły mi czego chcą, czego oczekują. Time for business TV jest więc odpowiedzią na potrzeby kobiet, które są na tej samej drodze startującego biznesu, na której ja byłam i chcą z tej drogi zwiać, bo się boją. A ja mówię, nie bać się, nie uciekać, ale działać!

Pani Izo, bardzo dziękuję, w imieniu swoim i swoich czytelników, za poświęcony czas i wyczerpujące odpowiedzi.

 

Ja dzięki Pani Izie odpowiedziałam sobie na wiele nurtujących mnie pytań, a Wy? 😉

 

Izabela Makosz brand wywiad | granos.pl



  • Rewelacyjny blog i wywiad. Na 100% będę zaglądała częściej!!!

    • GranosFlow

      Bardzo dziękuję za miłe słowa! 🙂